To jest tylko fragment strony.
kliknij tu aby wyświetlić całą stronę

Syrbacy
Antek Kania oraz polskie instrumenta jako SYRBACY

KONADOR 2004


czasowo niedostępne

  1. Chodak
  2. Lipka
  3. Grzela
  4. Chodziłem po polu
  5. On śpiący
  6. Kasieńka
  7. Na Grodziskich łąkach
  8. Oberwaniec
  9. Głupia rada - Koza
  10. Salcia
  11. Dudy
  12. Polskie rege
  13. Podolanka
  14. Ballada dziadowska
  15. Zimna rosa
  16. Polka: Benek z Grodziska
  17. Słaby ja
  18. Kochany kraj
  19. Wojciechu, Wojciechu

Płyta jest wydana w formie książeczki. Twarda oprawa, 48 stron. Książeczka zawiera zdjęcia i opisy instrumentów ludowych z kolekcji Antoniego Kani oraz teksty piosenek.
 

Słowo folk – kojarzyło mi się z zabawą, śmiechem, pełnym luzem – a czas tworzenia kapeli folkowej to max – 7 dni... Po przekroczeniu tego terminu znika “spontan” i powstaje zespół folklorystyczny czyli “aranż-ansamble”..., a my zaczynamy myśleć... To niebezpieczne dla kultury... Folk to proste zabawne instrumenta tworzone często “ad hoc”. A repertuar... muzyka? Muzyka musi uwzględniać dzisiejsze czasy czyli rymy, rytmy i podziały – strawne dla współczesnego ucha. Pierwszoplanową rolę muszą grać instrumenty – broń boże lutnicze (te współcześnie tworzone też). Takie było przesłanie moje (Antka Kani) i Syrbaków za pierwszym zejściem na ziemię.

Antek Kania


PS. Ciekaw jestem, co by było, gdyby nasze ludowe instrumenta przetrwały do dziś i to nie gitary i keybordy a właśnie one stanowiły podstawowe wyposażenie współczesnych zespołów rozrywkowych, pop-owych, rock-owych itd...